Janina Bartnik Wąchała shared Muzeum Czartoryskich w Puławach’s post to the group: Puławy

Janina Bartnik Wąchała shared Muzeum Czartoryskich w Puławach’s post to the group: Puławy

Janina Bartnik Wąchała shared Muzeum Czartoryskich w Puławach’s post to the group: Puławy

11 listopada obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości.

Przypomnijmy genezę powstania Świątyni Sybilli – pierwszego muzeum pamiątek narodowych.
W zamyśle księżnej Izabeli Czartoryskiej Puławy stały się namiastką utraconej ojczyzny.

„Od chwili, gdy nieszczęśliwa Ojczyzna moja rozszarpana została i przyszło rozstać się z nadzieją ujrzenia jej szczęśliwą, zapragnęłam przynajmniej otoczyć się wszystkimi pamiątkami, które nieśmiertelność jej zapewnić mogą. Zbudowałam świątynię na skale z ciosowego kamienia, gdzie nagromadziłam wszystkie pamiątki po Polsce, jakie tylko znaleźć mogłam”

*******************

„Przywiązanie, które mam do mojej Ojczyzny jest uczuciem niepospolitym, i mogę śmiało dodać nieograniczonym. Do tego jest posunięte stopnia, że stanowi to nieraz w ciągu życia los i przeznaczenie moje. Nie jest te uczucie jedynie skutkiem prawideł, które każdy dobrze myślący człowiek stara się wpajać w swój sposób myślenia, jest to raczej nieprzezwyciężona skłonność, może nadto wygórowana , którą już miałam z przyrodzenia. Jest to popęd, który opanował serce, duszę i umysł mój, który się nawet rozciąga do najdrobniejszych w życiu szczegółów. Jeżeli to przywiązanie głębokie i nieograniczone było dla mnie przyczyną tylu bolesnych zgryzot, tylu gorzkich cierpień, było równie źródłem słodkich uczuć, dni radosnych i czasem uśmiechającej się nadziei. […] w przeciągu nawet nieszczęść naszych zatrudnienia lub okoliczności, które jakkolwiek związek miały z Polską, nie raz umniejszały troski, koiły żale, wzbudzały nadzieje. W tych latach, w których tyle klęsk nas przycisnęło, kiedy nas z rzędu narodów wymazano, mówiłam sobie ze łzami.
Ojczyzno! Nie mogłam cię obronić, niech cię przynajmniej uwiecznię. Ta chęć, to uczucie przywiązywały mnie do życia. Wystawiłam naówczas Świątynię Pamięci. Zebrałam tam pamiątki tej Polski niegdyś tak świetnej, a wtenczas tak nieszczęśliwej. Tam żyłam, że tak rzeknę w przeszłości, a czasem w moich dumaniach, tchnęłam nadzieją szczęśliwszej przyszłości. Ale i tego nie dość dla mnie było. Dom Gotycki, który zawiera pamiątki zagraniczne zdawał mi się czczy i mało znaczący, póki nie umieściłam w nim jakiegoś wspomnienia mojej Ojczyzny.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *