Problem zadłużenia wobec miasta bloków socjalnych jest ogromny. Kwoty zadłużenia sięgają już prawie 5…

Problem zadłużenia wobec miasta bloków socjalnych jest ogromny. Kwoty zadłużenia sięgają już prawie 5 mln złotych. Najjaskrawszym przykładem drenowania naszych kieszeni jest blok socjalny przy ulicy➡ Romów 11. Jest on niemal w całości zamieszkiwany przez społeczność romską. Zadłużenie tego bloku socjalnego wobec miasta (spółki miejskiej „Nieruchomości Puławskie” i OPEC) wynosi➡ 2 miliony 70 tysięcy złotych i od lat nieprzerwane rośnie‼ Wynosi już niemal jeden procent rocznego budżetu całych Puław. Prawie 80 proc. najemców ma długi. Średnie zadłużenie lokalu w tym bloku to ponad ➡26 tys. (26,202 zł) złote na mieszkanie (łącznie 79 mieszkań w bloku).
Jest ono grubo ponad dwukrotnie większe niż średnia ze wszystkich pozostałych ośmiu bloków socjalnych (241 mieszkań – 11 tys. 765 zł). Zadłużenie bloku Romów 11 stanowi aż około ➡42 proc. całego zadłużenia wszystkich bloków socjalnych w Puławach (4 mln 905 tys.). Dzieje się tak mimo tego, że blokom socjalnym fundujemy niemal trzy razy niższy czynsz niż, np. blokom komunalnym (socjalne ➡1.37 zł za m. kw., komunalne 3,40 zł za m. kw.). W przypadku 40 metrowego lokalu to około 55 złotych. Mimo to długi te co roku geometrycznie rosną. Tak samo jak roszczenia ze strony Romów. W wyniku proponowanego rok temu przez Pana Prezydenta programu ”integracji” romskiej, który dzięki zaangażowaniu mieszkańców Puław został wycofany, pojawiają się wciąż pytania, kiedy zostaną wyremontowane zajmowane przez nich mieszkania. Wielu z nich nie przyjmuje do wiadomości, że to ich, a nie nasz obowiązek ☢. Rozzuchwaleni takim rozdawnictwem i programami „integracji” posuwają się do publicznych oskarżeń. Podczas jednej z ostaniach Komisji Rady Miasta, jeden z przedstawicieli mniejszości romskiej z ul. Romów 11, stwierdził, że ukradłem im milion złotych rzekomo przeznaczonych na remonty mieszkań.
Na każdym kroku pojawiają się kolejne oskarżenia i żądania. Wywiązywanie się tych ludzi z powinności i obowiązków wobec społeczeństwa, i ich wkład w jego rozwój, trudno skomentować ➡- „tylko brać, nic od siebie”.
➡Trzeba to jasno powiedzieć. Dlaczego to my musimy spłacać czyjeś długi (obecnie planowana jest kolejna podwyżka opłat za śmieci)? Nie może być tak, że nikt z tym nic nie robi. Istnieje grupa ludzi wykorzystująca Nas wszystkich‼ Tu nie chodzi o wysokość czynszu, ale o pewnego rodzaju mentalność. Fundowane przez nas programy oddłużeniowe zakładające nawet 50 proc. umorzenie długów nie działają. Zainteresowanie dłużników jest nikłe. ➡Po co spłacać nawet część długów, jeśli nie trzeba nic? Należy więc dać wędkę, a nie rybę.
Kuriozalne jest to, że obowiązujące przepisy prawa nie pozwalają na odpracowanie długu. Tak stwierdził w swym rozstrzygnięciu nadzorczym Wojewoda Lubelski.⛔. Dług możemy jedynie umarzać, odraczać, rozkładać na raty‼
➡Dlatego proponuje konieczność spłaty długów poprzez prace interwencyjne. Kilka lat temu oglądałem relacje z innych województw, gdzie dłużnicy sprzątali i odśnieżali miasto. Dlaczego u nas nie jest to możliwe? Rozwiązaniem może być także spłacanie długów wobec miasta automatycznie z zasiłków wypłacanych przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Puławach.
Takich rozwiązań należy szukać wspólnie. Również poprzez dialog i współpracę z innymi samorządami. Prawdą jest, że➡ w wielu przypadkach potrzeba zmian ustawodawczych. Problem dokładnie musimy określić i nazwać po imieniu. Nie może tak być, że dla wielu, nie płacenie za nic, chroniczne bezrobocie i korzystanie z wszelkich „socjali” i naszych pieniędzy to po prostu sposób na życie‼ Po to są władze miasta, po to radni, aby przeciwdziałać takim sytuacjom. Trzeba więc szukać przepisów umożliwiających zastosowanie skutecznych, ludzkich, niedemoralizujących rozwiązań. ➡Gdy takich brak trzeba dążyć do ich zmiany. Dlatego interpeluje do pana prezydenta o podjecie kroków zmierzających do zmiany tego stanu rzeczy. Przedstawienie konkretnych propozycji zmian przepisów prawa, zorganizowanie spotkania, z udziałem prawników i zainteresowanych stron które pomoże wypracować najlepsze metody. Efektem może być wystosowanie wspólnego stanowiska do ministerstw i posłów z konkretnymi propozycjami zmian.➡ Czas przerwać niemoc i bezsilność za która wszyscy płacimy. Otworzyć to zamknięte koło.












Problem zadłużenia wobec miasta bloków socjalnych jest ogromny. Kwoty zadłużenia sięgają już prawie 5 mln złotych. Najjaskrawszym przykładem drenowania naszych kieszeni jest blok socjalny przy ulicy➡ Romów 11. Jest on niemal w całości zamieszkiwany przez społeczność romską. Zadłużenie tego bloku socjalnego wobec miasta (spółki miejskiej „Nieruchomości Puławskie” i OPEC) wynosi➡ 2 miliony 70 tysięcy złotych i od lat nieprzerwane rośnie‼ Wynosi już niemal jeden procent rocznego budżetu całych Puław. Prawie 80 proc. najemców ma długi. Średnie zadłużenie lokalu w tym bloku to ponad ➡26 tys. (26,202 zł) złote na mieszkanie (łącznie 79 mieszkań w bloku).
Jest ono grubo ponad dwukrotnie większe niż średnia ze wszystkich pozostałych ośmiu bloków socjalnych (241 mieszkań – 11 tys. 765 zł). Zadłużenie bloku Romów 11 stanowi aż około ➡42 proc. całego zadłużenia wszystkich bloków socjalnych w Puławach (4 mln 905 tys.). Dzieje się tak mimo tego, że blokom socjalnym fundujemy niemal trzy razy niższy czynsz niż, np. blokom komunalnym (socjalne ➡1.37 zł za m. kw., komunalne 3,40 zł za m. kw.). W przypadku 40 metrowego lokalu to około 55 złotych. Mimo to długi te co roku geometrycznie rosną. Tak samo jak roszczenia ze strony Romów. W wyniku proponowanego rok temu przez Pana Prezydenta programu ”integracji” romskiej, który dzięki zaangażowaniu mieszkańców Puław został wycofany, pojawiają się wciąż pytania, kiedy zostaną wyremontowane zajmowane przez nich mieszkania. Wielu z nich nie przyjmuje do wiadomości, że to ich, a nie nasz obowiązek ☢. Rozzuchwaleni takim rozdawnictwem i programami „integracji” posuwają się do publicznych oskarżeń. Podczas jednej z ostaniach Komisji Rady Miasta, jeden z przedstawicieli mniejszości romskiej z ul. Romów 11, stwierdził, że ukradłem im milion złotych rzekomo przeznaczonych na remonty mieszkań.
Na każdym kroku pojawiają się kolejne oskarżenia i żądania. Wywiązywanie się tych ludzi z powinności i obowiązków wobec społeczeństwa, i ich wkład w jego rozwój, trudno skomentować ➡- „tylko brać, nic od siebie”.
➡Trzeba to jasno powiedzieć. Dlaczego to my musimy spłacać czyjeś długi (obecnie planowana jest kolejna podwyżka opłat za śmieci)? Nie może być tak, że nikt z tym nic nie robi. Istnieje grupa ludzi wykorzystująca Nas wszystkich‼ Tu nie chodzi o wysokość czynszu, ale o pewnego rodzaju mentalność. Fundowane przez nas programy oddłużeniowe zakładające nawet 50 proc. umorzenie długów nie działają. Zainteresowanie dłużników jest nikłe. ➡Po co spłacać nawet część długów, jeśli nie trzeba nic? Należy więc dać wędkę, a nie rybę.
Kuriozalne jest to, że obowiązujące przepisy prawa nie pozwalają na odpracowanie długu. Tak stwierdził w swym rozstrzygnięciu nadzorczym Wojewoda Lubelski.⛔. Dług możemy jedynie umarzać, odraczać, rozkładać na raty‼
➡Dlatego proponuje konieczność spłaty długów poprzez prace interwencyjne. Kilka lat temu oglądałem relacje z innych województw, gdzie dłużnicy sprzątali i odśnieżali miasto. Dlaczego u nas nie jest to możliwe? Rozwiązaniem może być także spłacanie długów wobec miasta automatycznie z zasiłków wypłacanych przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Puławach.
Takich rozwiązań należy szukać wspólnie. Również poprzez dialog i współpracę z innymi samorządami. Prawdą jest, że➡ w wielu przypadkach potrzeba zmian ustawodawczych. Problem dokładnie musimy określić i nazwać po imieniu. Nie może tak być, że dla wielu, nie płacenie za nic, chroniczne bezrobocie i korzystanie z wszelkich „socjali” i naszych pieniędzy to po prostu sposób na życie‼ Po to są władze miasta, po to radni, aby przeciwdziałać takim sytuacjom. Trzeba więc szukać przepisów umożliwiających zastosowanie skutecznych, ludzkich, niedemoralizujących rozwiązań. ➡Gdy takich brak trzeba dążyć do ich zmiany. Dlatego interpeluje do pana prezydenta o podjecie kroków zmierzających do zmiany tego stanu rzeczy. Przedstawienie konkretnych propozycji zmian przepisów prawa, zorganizowanie spotkania, z udziałem prawników i zainteresowanych stron które pomoże wypracować najlepsze metody. Efektem może być wystosowanie wspólnego stanowiska do ministerstw i posłów z konkretnymi propozycjami zmian.➡ Czas przerwać niemoc i bezsilność za która wszyscy płacimy. Otworzyć to zamknięte koło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *